Menu Content/Inhalt
Strona domowa arrow Świadectwa arrow Świadectwo z rekolekcji wielkopostnych
Świadectwo z rekolekcji wielkopostnych Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu

Kiedy dowiedziałam się o terminie rekolekcji medycznych że będą odbywać się w tym samym czasie co Rekolekcje RRN Archidiecezji Warszawskiej to pomyślałam, że udział w jednych i drugich rekolekcjach nie jest konieczny i chyba tego nie chcę. Poza tym moje dodatkowe zajęcia w sobotę i zmęczenie po całym tygodniu pracy, całkowicie wykluczają wyjazd na rekolekcje do Konstancina.

      Ale ta decyzja nie dawała mi spokoju!... Przecież terminy rekolekcji nie zostały celowo tak zaplanowane, ale wynikły okoliczności że tak się stało (o czym później się dowiedziałam)… Zainteresował mnie także temat rekolekcji o SAMOTNOŚCI

 Zaczęłam zastanawiać się co wybrać?

- dlaczego nie zdobyć się na odrobinę szaleństwa i nie zważając na swoje plany, obawy, jakiś dodatkowy trud nie pojechać?

- dlaczego nie skorzystać z łaski rekolekcji ?

- dlaczego nie wybrać bycia z ludźmi kiedy jest właśnie taka okazja? nie uciekać!

 Decyzja zapadła - jadę! Przestałam się zamartwiać co będzie, jak będzie?...itp. Myślę, że o to wszystko zatroszczył się Ktoś Inny. Byłam spokojna.

W piątek rozpoczęliśmy nasze  wspólne rekolekcje Mszą Świętą na Jelonkach. Tematem rekolekcji RRN był „Powrót do pierwszej Miłości przez Maryję”. Dla mnie te dwa tematy jakoś wzajemnie uzupełniały się.

  W sobotę około południa po porannej konferencji, grupach dzielenia musiałam wrócić do Warszawy, ale miałam wrażenie że ten wyjazd nie zburzył niczego.

 Niedziela była dniem odpoczynku, spaceru ulicami spokojnego Konstancina. Była okazją aby pobyć we wspólnocie, cieszyć się obecnością innych.

 Wracałam z tych rekolekcji radosna i wdzięczna Panu Bogu za to, co bardziej zrozumiałam. Moja samotność może być błogosławiona, kiedy będę chciała służyć innym, kiedy będę wrażliwa na drugiego człowieka. Nie muszę uciekać przed swoją samotnością, rozpaczliwie poszukując innej obecności, ale zatrzymać się i zobaczyć, że właśnie wtedy, kiedy czuję się bardzo sama, jest szansa na Najważniejsze Spotkanie z Tym, Który chce wypełnić tę moją samotność.

 Św. Jan od Krzyża mówi: ”Miłość jest zjednoczeniem dwóch osób samotnych, które wobec tego chcą się udzielać sobie w samotności”(Pieśń duchowa, strofa 36, nr1).

Powrócić do Pierwszej Miłości przez Maryję!

                                                                    Wiesia Stosio

 
« poprzedni artykuł